Test głośników Wilson Raptor 7 – HiFi Class

Dla poszukiwaczy budżetowych zespołów głośnikowych, oferujących kompletny dźwięk, Wilson Raptor 7 może stać się oczywistym wyborem…

Podsumowanie

Chciałoby się powiedzieć że Dali brzmią… ale to są przecież Wilsony, moim zdaniem bardzo udane kolumny oferujące wszystko czego trzeba, żeby cieszyć z dźwięku różnych gatunków muzycznych bez rozkładania muzyki na czynniki pierwsze. Raptor 7 brzmią w niewymuszony sposób i oferują przyzwoitą dynamikę oraz co najważniejsze, dźwięk z atrybutami typowymi dla zdecydowanie droższych kolumn. Mam tu na myśli nie tylko ładną, plastyczną, barwę, ale przede wszystkim fakt, że Wilsony nie wytwarzają fajerwerków, a przez to nie trącą tandetą. Dźwięk nie jest na siłę eksponowany w zakresie wysokich tonów, ani nie przytłacza dudniącym i buczącym basem, na czym ostatecznie zyskuje muzyka, a przecież o to chodzi nie tylko producentowi, ale również przyszłemu użytkownikowi tych kolumn.

 

Werdykt: Wilson Raptor 7

Plusy: Spójny, dobrze wyważony w proporcjach dźwięk. Mocny bas z całkiem przyzwoitą rytmiką. Barwne i nasycone zakresy tonów średnich i wysokich. Niezła plastyka, z delikatną przewagą w kierunku brzmienia relaksacyjnego i niezbyt ofensywnego.
Minusy: Z niektórymi gatunkami muzycznymi może brakować im nieco precyzji i neutralności.
Ogółem: Budżetowe, ale starannie wykonane i dobrze brzmiące kolumny. Wilsony nie są wymagające wobec wzmacniacza mimo 4-omowej impedancji znamionowej, jednak miłośnicy głośnego słuchania muzyki powinni zadbać o wydajny wzmacniacz.

Ocena
  • Jakość dźwięku
  • Jakość / Cena
  • Wykonanie
  • Wysterowanie
5

 

Ocena ogólna